początek

A właściwie kim ja jestem ?
Może Jaskrem - wierszem z opowiadań, oczu, snów ?
Może Creasym, który widzi świat łzą i mieczem ?
Ale kim ja jestem teraz i tu ?

Może Erykiem - mądrym przyjacielem,
Albo egoistą, który każdym wzgardzi,
Czy też człowiekiem, który nie chce wiedzieć,
O tym, co było - o prawdzie ?

Może chciałbym wygnać samotność,
Bo pytanie o siebie zadaje się zawsze sobie,
A ja mam dosyć !
Nowy dzień to tylko wielokrotność
Tego co ciągle robię.

No bo przecież czasem trzeba się rozejrzeć
Czy zmienia się krajobraz przed nami.
Można przejść kilometry -
stojąc w miejscu - tym samym.

Minął rok. I co ?
Zmieniłem się, zmądrzałem,
Dojrzałem.
A w mojej duszy tylko to,
Że nigdy nie zapomniałem

Mam wzniosłe plany - znasz je.
O miłości nie mówię. Wcale.
A przecież w życiu tyle wyobraźni -
- ile sobie tylko zamarzę.