Androidowy Pulpitowy Poradnik

Żaden to poradnik a wskazownik. A jeśli nawet wskazownik to nie „Jak być niesłychanym themerem” a bardziej „Jak mieć schludny wygląd aneroidowego systemu”.

Przeczyta to raptem ze 3 osoby na krzyż. A skorzysta jedna na krzyż.

To już kwestia estetyki. W domu, jak to w domu – każdy ma jakieś brudy poupychane w swoim komputerze: a to zdjęcia poprzedniego chłopaka, kiedy ten nowy jeszcze żyje, a to filmy z jedną panią i wieloma panami. No różne, choć i w domowym pulpicie warto mieć porządek. No ale w telefonie, który nie jest Nokią 3210, a obecnie jest nie tylko gadżetem bo także oznaką jakiegoś stylu, smaku (nie kupuje się Blackberry zakładając stragan z bananami, kupuje się bo jest trendy)… w telefonie wypada mieć ład. To mówi o człowieku m/w tyle co białe, frotowe skarpety do piankowych klapek Kubota. Styl życia.

Punkt 1.

Człowieku! Wyjeb ikony z pulpitu!

Poważnie.

Do rzeczy:

- jeśli masz skróty/widżety na pulpitach to je uporządkuj i poukładaj.

- zastanów się czego NAPRAWDĘ używasz, a resztę wywal, niech sobie siedzi w app drawerze.

- jeśli nie masz app drawera lub okazało się, że ze stu aplikacji musisz non stop używać 73 to zrób tematyczne foldery i tam je trzymaj

- jeśli masz foldery to je pogrupuj na ekranach (a nie wysypisko: 1 ikona, 2 foldery, 5 ikon i 3 skróty).

- ze skrótów których napłodziłeś zrób folder, lub foldery tematyczne

- zastanów się 6 razy czy MUSISZ mieć skrót do kiedyś gdzieś zapisanej strony internetowej, na którą nie wszedłeś od 1997 roku

- pomyśl czy naprawdę oszczędzasz hektar czasu dlatego, że masz skrót na pulpicie (przeglądarka też umożliwia zapisywanie skrótów, linków i innego badziewia, które na pewno jest ci potrzebne gardłowo)

Punkt 2.

Ikony.

- Skoro już ustaliłeś, że nie da się zmniejszyć liczby ikon na pulpitach i zostały 23 z 89, to niech przynajmniej będą z jednej parafii. Poszukaj takiej paczki ikon, która da ci możliwość zastąpienia wszystkich, których rzeczywiście używasz.

- Jeśli paczka nie pokrywa wszystkich – podziel je tematycznie i daj drugą, zbliżoną paczkę na drugi ekran. Zamiany ikon można dokonać „od tyłu” za pomocą Desktop Visualizera lub bezpośrednio za pomocą ADW Launchera.

- Trochę więcej zachodu kosztuje zrezygnowanie z ikon i zastosowanie widżetu Minimalistic Text. Pozwala on na stworzenie skrótu do aplikacji i zastąpienie ikony nazwą z dowolną czcionką, rozmiarem, kolorem, cieniami i innymi wodotryskami. Przykładem Fallout Terminal.

- Porozciągaj się trochę. Ikony to nie tylko 9x9 czy 12x12 w równiutkich rządkach. Większość launcherów umożliwia dowolne rozszerzanie, zmniejszanie ikon czy zmianę siatki pulpitu (trzeba popróbować i poprzyglądać się co wychodzi).

- Czy twoje ikony muszą mieć podpisy? Klikając w ikonę czytasz jaką reprezentuje aplikację ponieważ rozszyfrowanie obrazka przerasta twoją mentalną pojemność?

 - Czy ikony muszą koniecznie kojarzyć się z aplikacją, którą uruchamiają? Pomyśl o czymś ciekawym, o wzorze, jakimś schemacie niezbyt skomplikowanym, czymś co będzie pasowało do całości a niekoniecznie wprost będzie krzyczało „JESTEM SKRÓTEM DO PRZEGLĄDARKI. TU SIĘ URUCHAMIA PRZEGLĄDARKĘ. DO INTERNETÓW”. Minimalizm to nie synonim dosłowności.

Punkt 3.

Czcionka.

Zmiana czcionki w systemie to banał ale warunkiem Root. Ale i bez tego, jeśli ktoś się nie posiada na siłach, bądź uważa, ze jak ksiądz przykazał to tak ma być i nic nie wolno zmieniać, są ku temu aplikacje (np. czcionka sms/mail etc).

Punkt 4.

Dock.

Pełni tę samą funkcję co biustonosz – spina to co najważniejsze. Dlatego powinien być elegancki, skromny i dopasowany. Chyba, że ktoś lubi nosić biust w byle czym to proszę bardzo.

Tu przydałoby się zastanowić co umieścić na docku jeśli umieszczać w ogóle. Naładniejsze pulpity jakie widziałem nie miały docka w ogóle (co na początku mnie zaskoczyło bo… przecież dock jest po to, żeby był więc jak to go wyłączyć?). Na docku powinny siedzieć kluczowe aplikacje (najczęstsza jest tzw. święta trójca czyli połączenia/sms/gmail). I tyle. Reszta aplikacji, nawet tych często używanych już nie wygląda na pasku dobrze. Jeszcze mniej = jeszcze lepiej. Zero ikon na docku wygląda bardzo dobrze a zero docka najlepiej. Wedle uznania oczywiście.

Punkt 5.

Pasek górny – czy naprawdę potrzebujemy patrzeć na żałosne ikony zasięgu, baterii i usb czy tam innych powiadomień? Bo bez tego co? Trauma?

C.D.N.